Jak NIE pracować z dzieckiem dwujęzycznym!?

Nie pokażę Ci co nakłoniło mnie do napisania tego posta, bo nie będę publikowała wizerunku osób / osób, które się w tym materiale pojawiają. Uważam, że to byłoby nie w porządku. Jednak opowiedzieć o tym mogę i wyrazić swoją opinię, bo to moje zdanie i mam do tego prawo, zwłaszcza, że materiał został opublikowany w mediach społecznościowych do wglądu ogólnoświatowego, że tak to określę. Na dalszą część zapraszam tylko osoby, które mają mocne nerwy, bo jak to piszę to mnie jasna cholera trafia!

Czytaj dalej...
hardkorowe-ukladanki-lewopolkulowe-1

Hardkorowe układanki lewopółkulowe.

Ostatnio coraz częściej, “fala” zaczęła się od stycznia 2016 roku, trafiają do mnie dzieci dyslektyczne lub z ryzyka dysleksji. Kiedyś nie miałam tylu starszych dzieci, u których widać problemy m.in. z czytaniem ze zrozumieniem i pisaniem, zarówno w języku angielskim jak i polskim. Istnieje cały wachlarz ciekawych ćwiczeń, które na terapii dziecka dyslektycznego można zaproponować. Począwszy od syntezy i analizy wzrokowej, grafomotoryki, przez ćwiczenia pamięci i procesów lewopółkulowych do ćwiczeń czytania ze zrozumieniem i pisania. Dziś nie chciałabym pisać o tym wszystkim, bo post byłby baaardzo długi 😉 Skupię się, tak jak w tytule, na hardkorowych układankach lewopółkulowych. Zapraszam!

Czytaj dalej...

Szczotka do WC na zajęciach logopedycznych.

Długo mnie tutaj nie było. Data ostatniego wpisu to 22 czerwca 2016 roku. Hmmm… to rzeczywiście długo.  Jednak było mi to bardzo potrzebne 🙂 Każdy czasem tak ma, chce oderwać się rutyny. Ty też? Wiem też, że w tym roku szkolnym posty nie będą regularne jak przez ostatni rok (a nawet dłużej). Choć jeszcze nad tym myślę, może będę pisać rzadziej ale regularnie. Sama nie wiem 😉 Na razie jest plan, że będę pisać wtedy, gdy najdzie mnie wena i potrzeba napisania. Posty też będą krótsze , także się nie zdziw 🙂 Ok. To tyle tytułem wstępu. Dziś zapowiadany jakiś czas temu post o szczotce do wc 🙂 Czego to logopeda nie wymyśli i nie wykorzysta, żeby było oryginalnie, kreatywnie i śmiesznie.

Czytaj dalej...

Drucikowe laleczki.

Jakiś czas temu na facebook’u pokazywałam Wam drewniane laleczki do ćwiczeń. Rodzice dzieci, z którymi ćwiczę z wykorzystaniem tych zabawek pytają się mnie, gdzie je można kupić. To odpowiadam na eBay. Ale zanim się je zamówi, opłaci zamówienie, ktoś je zapakuje, wyśle i w końcu dojdzie, to dziecko już się laleczkami nabawiło i przerabiamy ćwiczenia na innym materiale 😉 I pojawia się pytanie. Co zrobić, żeby takie laleczki mieć od razu, nawet tego samego dnia, by móc wracać do ćwiczeń z dzieckiem w domu lub ich po prostu nie kupować tylko zrobić samemu.  Otóż… Jest kilka możliwości… Zapraszam na drucikowe laleczki DIY!

Czytaj dalej...

100 pytań do…

Pytania w życiu dziecka stanowią bardzo ważny wyznacznik jego prawidłowego rozwoju. Mam tu na myśli zarówno rozumienie pytań, odpowiadanie na nie i ich zadawanie. Zawsze w terapii pytania odgrywają dla mnie istotną kwestię. Staram się wymyślać coraz to więcej gier i zabaw, które będą sprzyjały rozumieniu, odpowiadaniu i samodzielnemu zadawaniu pytań przez dziecko. Jeżeli śledzisz mój blog, to wiesz, że jakiś czas temu światło dzienne ujrzała gra o pytaniu Dlaczego? w połączeniu z emocjami 🙂 Dziś chcę Ci pokazać nową grę, która nazywa się…

Czytaj dalej...
gąsienica paluszek memo

Ćwiczenia motoryki małej i pamięci z Wydawnictwem Epideixis – Recenzja (4).

Doskonale wiesz jak ważne są dla mnie w terapii ćwiczenia motoryki małej i ćwiczenia pamięci. Pisałam o tym niejednokrotnie: Motoryka mała u 2 – latka; Motoryka mała u 5 – 6 latka. Zawsze tez podkreślałam, że motoryka duża jest również bardzo istotna. Co do stymulacji pamięci, to jeżeli śledzisz blog, to wiesz, że o tym zagadnieniu piszę baaaardzo często. W dzisiejszym wpisie pokażę Ci 3 fajne gry, które sprawdzają się podczas usprawniania motoryki malej i pamięci. Będzie o grach pt: Gąsienica Agata, Paluszek i Memo przestrzenne. Zapraszam!

Czytaj dalej...

Piłki i rolki czyli sposób na samogłoski.

Pomysłów na naukę samogłosek jest w Internecie bardzo dużo. Sporo z nich opiera się na odczytywaniu samogłosek z książeczek, obrazków, kartoników, itd. Często sama korzystam z tych inspiracji w zależności od etapu, na którym w nauce samogłosek jest dziecko. Jednak jakiś czas temu wymyśliłam sobie zabawę z plastikowymi piłkami, dokładnie z tymi samymi, które wsypuje się dzieciom do basenów w centrach zabaw oraz rolkami po papierze toaletowym. Pomoce papierowe po prostu mi się trochę znudziły a te “niepapierowe”, które miałam trochę się podniszczyły, więc postanowiłam coś w tej kwestii zrobić, zmienić, coś dodać. Czyli po prostu, nie ukrywam faktu, zrobiłam sobie nowe zabawki 😉 Dziś o tym jak wykorzystać piłki i rolki po papierze toaletowym na terapii, żeby utrwalać samogłoski na materiale atematycznym, ćwiczyć sekwencyjną pamięć słuchową oraz stymulować rozwój motoryki małej. Zapraszam!

Czytaj dalej...
ćwiczenia pamięci

Ćwiczenie pamięci i stymulacja mowy.

O ćwiczeniach pamięci już kiedyś pisałam dość obszerny tekst. Tak mnie jakoś nachodzi w maju przypominanie sobie właśnie o pamięci. Ale, żeby nie było. Pamięć stymuluję na zajęciach przez cały rok 🙂 nie tylko w maju. W starym wpisie znajdziesz tzw. wiedzówkę i gotowe rozwiązania praktyczne. Dziś będzie bardziej praktycznie o ćwiczeniach pamięci symultanicznej i stymulacji mowy. Zapraszam.

Czytaj dalej...

Łączenie cech. Piankowe auta.

Ćwiczenia polegające na łączeniu cech, w których zadaniem dziecka jest scalić 2 lub więcej odrębnych cech w 1 spójną całość, są bardzo fajne, ponieważ: rozwijają myślenie, koncentrację, pamięć analizę i syntezę wzrokową, są wstępem do nauki matematyki, oraz doskonalą także opanowywanie zasad gramatyki języka. Tylko co zrobić, kiedy dziecko nie wie skąd bierze się dany obrazek / element w tym lub innym miejscu a tłumaczenia, pokazywania na nic się zdają? Z pomocą przychodzi wtedy złota zasada – nauka przez działanie! W dzisiejszym wpisie o autach, kołach, piankach, rzepach i łączeniu 2 cech! Zapraszam.

Czytaj dalej...

Wesołe abecadło. Ajtejnatywy odcinek 10.

Pamiętasz jak w szkole wkuwałaś regułki ortograficzne, kiedy to piszę się ‘ó’, ‘rz’, ‘ż’, itd. Najgorsze było to, że zasady w głowie były, to i tak trudno było z nich korzystać, bo przecież zawsze są jakieś wyjątki, które rzekomo potwierdzają regułę! 😉 A nawet, gdy już znalazłaś ten wyraz, który ma być tym wyrazem zamiennym i odkrywa on przed Tobą zasadę, której szukasz to się okazuje, że to nie ten wyraz… 🙂 I tak w kółko! Dlatego, gdy ja pracuję nad ortografią ze starszakami, które super czytają i piszą mi wypracowania, podchodzę do tego inaczej. Po co im regułki? Skoro one i tak nie zawsze działają! Lepiej i łatwiej przychodzi opatrzyć się ze słowem. W dzisiejszym poście o grze, która umila naukę ortografii! Zapraszam.

Czytaj dalej...