Wesołe abecadło. Ajtejnatywy odcinek 10.

Pamiętasz jak w szkole wkuwałaś regułki ortograficzne, kiedy to piszę się ‘ó’, ‘rz’, ‘ż’, itd. Najgorsze było to, że zasady w głowie były, to i tak trudno było z nich korzystać, bo przecież zawsze są jakieś wyjątki, które rzekomo potwierdzają regułę! 😉 A nawet, gdy już znalazłaś ten wyraz, który ma być tym wyrazem zamiennym i odkrywa on przed Tobą zasadę, której szukasz to się okazuje, że to nie ten wyraz… 🙂 I tak w kółko! Dlatego, gdy ja pracuję nad ortografią ze starszakami, które super czytają i piszą mi wypracowania, podchodzę do tego inaczej. Po co im regułki? Skoro one i tak nie zawsze działają! Lepiej i łatwiej przychodzi opatrzyć się ze słowem. W dzisiejszym poście o grze, która umila naukę ortografii! Zapraszam.

Detektyw Szczebrzeszyn + zaskakująca historia! Ajtejnatywy odcinek 9.

Tak, tak wiem. Ajtejnatywy były stosunkowo niedawno ale staram się wiele rzeczy systematyzować stąd musisz mi wybaczyć kolejny post z tego cyklu 😉 Obiecuję, że następny, 10 odcinek, pojawi się na blogu w “normalnym” odstępie czasowym od tego wpisu 🙂 Dziś będzie o grze, którą mam już dość długo. To jedna z moich pierwszych zakupionych pomocy do pracy, podobnie jak opisywana bardzo dawno temu gra Pory roku. Tytuł tej gry brzmi Detektyw Szczebrzeszyn. Jesteś ciekawa czego szuka Detektyw a może ktoś ma mu w tym pomóc? No i o co chodzi z tą zaskakującą historią? Wszystko w poście! Zapraszam!

Nos w nos. Ajtejnatywy odcinek 8.

Dziś, może ku Twojemu zdziwieniu, post będzie krótki, zwięzły i na temat 😉 Permanentny brak czasu to zjawisko, które ostatnio znam aż nazbyt dobrze! Zanim jednak przejdę do rzeczy zacznę od początku. Pracując z dziećmi ważne jest to aby posiadać takie gry / zabawy / ćwiczenia wykonane samodzielnie lub kupione, żeby zainteresować nimi małych krytyków. Istotne jest, by proponować zadania kształtujące różne umiejętności w różny sposób. Dlatego warto gromadzić systematycznie gry i pomoce, żeby mieć w zanadrzu wiele możliwości do tworzenia fajnych zajęć. Dziś trochę o grze Nos w nos. Jest to gra zapachowa, którą wykorzystuję do pracy z dziećmi w normie!!! Uważam, że dzieciakom z większymi problemami powinno się przedstawiać zapachy maksymalnie naturalnie. Niektóre wersje z alternatywnych zastosowań przydają się podczas terapii z dziećmi zaburzonymi. Zapraszam do lektury!

Colorino. Ajtejnatywy odcinek 7.

Co jakiś czas na blogu pojawiają się wpisy z cyklu Ajtejnatywy. Wcześniejsze posty były o: pomocy Powtarzam, rozumiem, nazywam – super pomoc dla dzieci z ORM, zaburzeniem mowy o typie afazji, alalią, autyzmem, dwujęzycznych lub wielojęzycznych, grze Pory roku z Granny – gra edukacyjna dla dzieci małych i dużych, Kartach Dialogowych Saga i o grze Story Cubes – świetne pomoce do kreatywnego rozwijania słownictwa, grze Shopping list – angielska gra o zakupach, grach ruchowych w terapii logopedycznej, grze Balansujący księżyc – gra zręcznościowo – manualna, w której zakochuje się każde dziecko, rodzic i terapeuta 😉 Także o tym już było i zawsze możesz do tego wrócić. A dziś, w 7 odcinku, będzie o grze, która kształtuje umiejętność, nazwaną szczytnie, łączenie cech 🙂 Jak to zawsze w Ajtejnatywach bywa, będzie o tym co autor miał na myśli i o kilku sposobach wykorzystania tej gry inaczej! Zapraszam!

Balansujący księżyc. Ajtejnatywy odcinek 6.

Wrzesień pomału się kończy a wariactwo, które zaczęło się jakiś miesiąc temu nadal jest na  wysokim poziomie… Cieszyć się czy płakać? Sama już nie wiem 😉 Wiem natomiast jedno. Nie wiem czy słyszałaś o projekcie Logopeda TV. Obejrzałam ostatnio drugi odcinek na tym kanale i mnie olśniło 🙂 A mianowicie, że już baaaardzo długo nie było odcinka z serii Ajtejnatywy, w którym opowiadam o pomocach logopedycznych i nie tylko, które można w przeróżny sposób wykorzystywać na zajęciach. W nawiązaniu do obejrzanego odcinka i wspomnianego już olśnienia dziś będzie o grze Balansujący księżyc. Co to w ogóle jest za gra? Co kształtuje i oczywiście jak ją można wykorzystać ajtejnatywnie 🙂 Zapraszam!

Gry ruchowe w terapii logopedycznej. Ajtejnatywy odcinek 5.

Piękna pogoda za oknem, wakacje zbliżają się wielkimi krokami. W Polsce większymi, bo w Anglii przerwa wakacyjna rozpoczyna się dopiero w połowie lipca 😉 Także jeszcze trochę. Ale, żeby nie było, że tutaj jest tak źle, to powiem, że teraz, w UK, trwają tygodniowe ferie majowe 🙂 Żałuję, że nie jestem szczęśliwą posiadaczką ogrodu, bo pewnie teraz część moich zajęć odbywałaby się właśnie tam. W dzisiejszym poście o 2 grach ruchowych, które z założenia logopedyczne nie są ale mogę się takimi stać. A czemu nie! Ważna informacja! Ze względu na sprzyjające warunki atmosferyczne przeczytanie tego posta nie będzie czasochłonne. A wręcz przeciwnie, jest on śmiesznie krótki 🙂 Mam jednak nadzieję, że post wywoła lawinę pomysłów 🙂 Zapraszam.

Shopping list. Ajtejnatywy odcinek 4.

Nikt nie krzyczy i się nie domaga!? A tak dawno już nie było wpisu z cyklu Ajtejnatywy. Dziś na tapetę wzięłam angielską grę Shopping list z wydawnictwa Orchard. Jest to moim zdaniem jedno z fajniejszych i porządniejszych wydawnictw gier dla dzieci dostępnych na brytyjskim rynku. Gry są przemyślane, solidnie wykonane i dzieciaki je lubią 🙂 Także dziś trochę o tym jak pracuję na tej grze, czyli polskie pomysły na angielską pomoc. Ps. (1) Post nie jest tylko dla osób z Anglii, bo część pomysłów z posta, jak to bywa w cyklu Ajtejnatywy, można przygotować samemu, nie koniecznie korzystać z elementów gry 🙂 Ps. (2) W ostatnim pomyśle na grę omawiam programowanie języka a konkretniej wprowadzanie przypadków rzeczownika!

Kreatywne rozwijanie słownictwa. Ajtejnatywy odcinek 3.

Dziecko, żeby mówiło musi być spełnione kilka warunków. Przede wszystkim musi rozwijać się prawidłowo. Mam tu na myśli motorykę dużą i małą, percepcję słuchową i wzrokową. Ponadto dziecko musi rozumieć to, co słyszy – zarówno dźwięki niewerbalne (np. stukanie młotka, muczenie krowy) jak i werbalne czyli słowa, zdania, pytania. Oczywiście wszystkie te umiejętności rozwijają się w odpowiednim czasie. Gdy te warunki są spełnione to zazwyczaj dziecko mówi. By mogło wyrażać siebie i swoje myśli musi znać słownictwo oraz struktury gramatyczne, którymi rządzi się dany język. Także w tym przypadku wszystko ma swój czas. Ważne jest, by podczas zabaw w domu lub zajęć logopedycznych stymulować i pobudzać dzieci do zabaw językowych, by w taki sposób, przez zabawę, poznawały słowa i utrwalały gramatykę języka. Rozwijanie słownictwa jest bardzo ważne. Dlatego dziś w Ajtejnatywach opisuję dwie gry, które moim zdaniem sprawdzają się świetnie właśnie w tej roli. Jesteś ciekawa co to za gry? Zapraszam do zapoznania się z tekstem.

pory-roku

Pory roku. Ajtejnatywy odcinek 2.

W ostatniej chwili zmieniłam pomysł na posta. Wiąże się to z  tym, że teraz muszę w jeden wieczór napisać wszystko, potem porobić zdjęcia za dnia, obrobić je, pozmniejszać, ponazywać, itd. Ale co tam, dam radę. Jak nie ja, to kto? 🙂 Po weryfikacji planów postanowiłam opowiedzieć Ci o grze, która jest ze mną od bardzo dawna. Bardzo ją lubię przede wszystkim za wykonanie, wytrzymałość i jakość. Niejednokrotnie sprawdziła się w boju. Była to jedna z moich pierwszych gier jakie zakupiłam na początku “kariery zawodowej” i do tej pory nie pożałowałam tego zakupu ani razu. Pory roku zostały wydane przez znane wszystkim wydawnictwo Granna. Gra znajduje się w serii gier i zabaw Smoka Obiboka. Są osoby, które mają mieszane odczucia co do tej propozycji, twierdząc, że jest nudna i monotonna. Mam jednak nadzieję, że przez kreatywne podejście do tematu, tak jak przystało na cykl Ajtejnatywy, rozwieję teraz ich wątpliwości. Zapraszam  🙂

Powtarzam, rozumiem, nazywam. Ajtejnatywy odcinek 1.

Dziś nieco nietypowy wpis. Mam jednak nadzieję, że Ci się spodoba, bo zamierzam ten temat kontynuować w przyszłości czy tego chcesz czy nie 🙂 Wiem, że jednym z wielu problemów trapiących logopedów jest fakt, że potrzebujemy budować swój zbiór gier i pomocy terapeutycznych. Mój warsztat jest już całkiem pokaźny, lecz ciągle szukam nowych, ciekawych rozwiązań, które przydadzą się w terapii i będę nie tylko efektywne ale również efektowne 🙂 Wpadłam więc na pomysł, aby podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem, w jaki sposób możesz kreatywnie korzystać z tego co już masz w swojej szafie. Dziś pod lupę biorę “Powtarzam, rozumiem, nazywam”, wydawnictwa WIR.  Ajtejnatywy czas zacząć! 🙂