motoryka-mala-ze-starszakiem

Motoryka mała ze starszakiem!

Motoryka mała u dzieci starszych to problem, o który często pytacie. Dlatego dziś post z tego zakresu 🙂 Kiedy do gabinetu trafia maluch praca nad jego motoryką małą, grafomotoryką jest dość prosta. Wynika to przede wszystkim z faktu, że młodsze dziecko łatwiej zainteresować, wiele działań może być relatywnie prostych a skutecznych. A co zrobić, gdy w progu Twojego gabinetu pojawia się np. 7 – latek lub 8 – latek, który ma problem z kreśleniem liter, cyfr, niechętnie rysuje, a jeśli już to robi to pozostawia to wiele do życzenia względem jego wieku metrykalnego? Zapraszam!

Czytaj dalej...
moje pierwsze zajęcia

Moje pierwsze zajęcia.

Moje pierwsze zajęcia logopedyczne – jakie były? Hmmm?!?! Dzisiaj wiele osób patrzy na mnie jako logopedę, który bardzo dużo wie, praktykuje z pasją i zna odpowiedź na wszystkie pytania. Otóż to gucio prawda! Sama o sobie myślę, że wiem sporo ale nadal wiem ile nie wiem. Ogrom informacji nie dociera do mnie lub nie mam czasu go przyswoić i wiem, że nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania – ABSOLUTNIE! Praktykuję z pasją ale są też cięższe dni, kiedy autentycznie mam wszystkiego dość i mam ochotę zmienić branżę najlepiej na taką, która w ogóle nie jest pokrewna z tym co teraz robię. To, co wiem na pewno to to, że od moich pierwszych zajęć minęło bardzo dużo czasu. Z jego perspektywy widzę jak wiele zmieniło się przede wszystkim w moim osobistym patrzeniu na logopedię. Czy wiesz, że gdy ja „startowałam” w zawodzie były może ze dwa znane blogi logopedyczne? Chcesz usłyszeć jakie były moje początki w zawodzie, jakie błędy popełniałam i co się od tego czasu zmieniło?  Zapraszam.

Czytaj dalej...
modyfikacja zadań w domu i nie tylko

Modyfikacja zadań w domu i nie tylko!

Temat dzisiejszego wpisu – modyfikacja zadań w domu i nie tylko! W zeszłym tygodniu miałam zajęcia z L. przez Skype.Jego mama zadała mi w rozmowie końcowej takie pytanie: Ok, Pani Kamilo. Wszystko ok, wszystko rozumiem. Tu sobie robicie zadania, Młody w nie chętnie wchodzi, jest zabawa, jest wesoło ale (zadanie po „ale” jest zawsze tym prawdziwszym ;)) w domu potem powtórzy je raz i już się nimi nudzi. W konsekwencji się zniechęca i nie chce ze mną ćwiczyć.  Ja na to: Jasne, że się nudzi! Kto by się nie znudził. Ale jest na to sposób. Ich sprytna modyfikacja! Z racji tego, że to dość częste pytania postanowiłam w końcu spisać wszystkie, w sumie nie wszystkie, część moich ideii na modyfikacje, żeby zaoszczędzić sobie gadania 🙂 Chcesz wiedzieć co odpowiedziałam mamie L. i jakie rozwiązania jej podałam?!O tym w dzisiejszym poście! Zapraszam!

Czytaj dalej...