Wakacje z logopasją – miasteczko.

Cykl postów Wakacje z logopasją dobiega końca 😉 Stety lub niestety. Wszystko co dobre szybko się kończy… Za tydzień będzie już normalny post. Ale jeszcze dziś pocieszmy się powiewem lata. Było o plaży, o zabawkach z dzieciństwa, o lasie, a w ostatnim poście chcę podsunąć Ci zabawy logopedyczne prosto z miasteczka. Na tapetę wzięłam swoje rodzinne miasteczko położone w sercu Warmii. Jest małe, przytulne a mimo to pełne fajnych pomysłów na ćwiczenia logopedyczne. Zapraszam na krótką wycieczkę!

Czytaj dalej...

Wakacje z logopasją – terapia ze wspomnieniami.

Często, gdy jestem w Polsce zaglądam na strych. Jest to miejsce, w którym czas się zatrzymał. Stare książki, zabawki i różne rzeczy sprzed lat pochowane w kartonach i workach pamiętają bardzo odległe czasy… oj bardzo odległe 🙂 Kiedy je przyglądam przypominają mi się różne sytuacje z przeszłości. Wiele chwil, które mnie kształtowały. Te przedmioty są ważne nie tylko dlatego, że niosą ze sobą  wspomnienia ale także dlatego, że są na tyle wartościowe, że nadal „żyją” na moich terapiach i przydają się niejednemu dziecku w pokonywaniu jego trudności 🙂 

Czytaj dalej...

Wakacje z logopasją – nauka na plaży.

Mamy już sierpień a ostatni post na blogu był w połowie lipca. To zdecydowanie za długa przerwa. Dlatego już śpieszę z postem z cyklu Wakacje z logopasją. Tak jak już wspominałam, posty wakacyjne będą zupełnie inne od tych, które znasz. Jest teraz sezon urlopowy. Wiele osób nie śledzi blogów, facebooków, bo odpoczywają od terapii, pracy, itd. Jestem tą szczęściarą i należę właśnie do tej grupy 🙂 Nie pracuję tak intensywnie, relaksuję się i staram się pchać do przodu kilka interesujących projektów 🙂 Efekty tej pracy będziesz mogła zobaczyć, mam nadzieję, już na przełomie września – grudnia 2015 roku. Sama jestem ciekawa to z tego wszystkiego wyjdzie. Jak to się mówi, pożyjemy zobaczymy 🙂 

Czytaj dalej...

Kiedy wypuścić dziecko z terapii?

Poruszam ten temat, bo już za kilka dni zaczynam wakacje. I tak sobie stwierdziłam, że czemu by takiego tematu nie podjąć na koniec. Tym samym chcę zaznaczyć, że to ostatni post w tym roku szkolnym. Za tydzień mam wolne od komputera 🙂 A pierwszy post iście wakacyjny pojawi się na blogu z końcem lipca lub początkiem sierpnia. Zobaczę jak się to wszystko ułoży po drodze ;). Nie przeciągając. W poście znajdziesz moje odpowiedzi na takie pytania: Kiedy wypuścić dziecko z terapii na wakacje? Czy można dziecku pozwolić na wolne od terapii i zajęć? Kiedy terapię można zakończyć całkowicie? Zapraszam 🙂 Możesz się ze mną nie zgadzać. I powiem Ci coś w sekrecie, jest to nawet wskazane 😉

Czytaj dalej...

Wakacje logopasji!!!

Na początku chcę serdecznie podziękować osobom, które mi zaufały i które przychodziły na zajęcia same lub z dziećmi. To był dla Was, jak i dla mnie, bardzo pracowity rok. Był on pełen pięknych chwil. Nie zabrakło też stesujących sytuacji ale było warto to wszystko przeżyć razem z Wami. Dziękuję wielu rodzicom za wytrwałą pracę a dzieciom za to, że były dziećmi 🙂 Od 24 lipca do 31 sierpnia będę dostępna tylko pod adresem e-mail, ponieważ wyjeżdżam na urlop. Także osoby, które będą chciały się ze mną skontaktować w tym czasie zachęcam do takiej, elektronicznej formy komunikacji.  Życzę wszystkim udanych, słonecznych i pięknych wakacji. Do zobaczenia we wrześniu! 

Czytaj dalej...

Starszak na zajęciach logopedycznych.

W sieci, na różnych blogach i stronach internetowych, można znaleźć dużo materiałów i pomysłów do wykorzystania na zajęciach z dziećmi w wieku od 3 do 6 lat. Sama też często ze swoimi pomysłami celuję w tę grupę wiekową, ponieważ takich dzieciaków mam na terapii najwięcej. Czasami jednak pracuję z dziećmi starszymi 8 – 11 lat. Nie jest ich zbyt wiele, ale jednak są. Co wtedy wykorzystywać na zajęciach? Z jakich materiałów korzystać, jak planować ciekawe, pożyteczne zajęcia dla starszaków. Jakie gry proponować dzieciom, żeby ich nie zanudzić, a zachęcić do udziału w spotkaniach? W dzisiejszym poście postaram się odpowiedzieć na te wszystkie pytania i podsunąć Ci kilka interesujących rozwiązań. Ps. Post jest napisany skrótami myślowymi z kilku powodów: u mnie koniec roku szkolnego dopiero 24 lipca, wtedy będę mieć ostatnie zajęcia z dzieciakami, także teraz dopinam wszystko na ostatni guzik – opinie, podsumowania terapii, cele na wakacje dla każdego dziecka, dyplomy, podziękowania, itd. Trochę tego jest 😉 z powódów wyżej wymienionych mam ograniczony czas na pisanie, ponadto szykuję dla Ciebie kolejne niespodzianki, pierwsze może zobaczysz już we wrześniu 😉

Czytaj dalej...

Do cholery, co jest grane?! cz. 2

Przed tygodniem napisałam post o zagrożeniach współczesności. Dziś go kontynuuję w ramach dotrzymania słowa. Ponownie będzie to subiektywny tekst oparty o doświadczenia mojej rodziny i moje obserwacje. Każdy ma prawo wyciągać własne wnioski na podstawie tego co widzi i słyszy. Ostatnio było o: jedzeniu, poznawaniu przestrzeni i rozwoju mowy. A w dzisiejszym tekście jest o: sposobach na spędzanie wolnego czasu, lekach, szczepionkach, treningu czystości i niepełnosprawności. Zainteresowanych zapraszam do lektury!

Czytaj dalej...

Do cholery, co jest grane?!

Nie wiem czy logopedzi, którzy czytają mój blog też się ze mną zgodzą. Od jakiegoś czasu trafia do mnie o wiele więcej dzieci z zaburzeniami rozwojowymi niż do tej pory. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale kiedy zaczynałam swoją przygodę z logopedią nie miałam, aż tylu dzieci ze spektrum autyzmu lub z autyzmem. Zaczęłam się tym interesować, czytać, oglądać filmiki, analizować statystyki i czytać artykuły i przede wszystkim słuchać, słuchać i jeszcze raz słuchać osób, które do mnie trafiają. Co jest grane? O co chodzi? Co jest powodem tego, że obecnie nie mam miesiąca bez diagnozy o podejrzenie autyzmu! Nie wspominając już o jakichś większych akcjach diagnostycznych. No i dlaczego około 40% jakie prowadzę obecnie to dzieci zaburzone rozwojowo, diagnozowane w późniejszym czasie pod kątem autyzmu. W literaturze i badaniach często wspomina się o szkodliwym działaniu szczepionek, sztucznie wspomaganej żywności, fast foodach, słodyczach, przesycie wysoko rozwiniętą technologią i szybkim, zabieganym życiu. Korzystając z okazji, że pierwsze 2 tygodnie czerwca spędziłam w Polsce, rozmawiałam dużo i  długo ze swoją rodziną na temat, jak to było kiedyś. Jak wyglądał świat i ich dzieciństwo. Na podstawie tych rozmów napisałam tego posta. Zebrałam wszystkie myśli w jedną całość, dopisałam też swoje spostrzeżenia i fakty o moim dzieciństwie. Zapraszam do lektury.

Czytaj dalej...