Drabinkowe części mowy i domki deklinacyjne.

Pamiętasz jak jakiś czas temu pokazywałam Ci na facebook’u logopasji zdjęcie patyczków do lodów? Obiecałam wtedy, że gdy wypróbuję je w akcji na zajęciach napiszę o tym post. I oto jest 🙂 Nauka języka polskiego nie może być nudna, zwłaszcza poza granicami Polski. Podczas nauki dziecko musi działać, dobrze się bawić i nie może uzmysławiać sobie, jak wiele się w danym momencie uczy 😉 Dopóki nauka jest przyjemnością przychodzi z łatwością. Człowiek nie czuje jak mu się rymuje! 🙂 W dzisiejszym poście o tym jak w prosty sposób można podsumować naukę określania (wybranych) części mowy wraz z przypisanymi do nich pytaniami oraz jak ćwiczyć trudną, dla dzieciaków dwu- lub wielojęzycznych, fleksję. Zapraszam!

Czytaj dalej...

Nauka fleksji z Mikołajem.

Kilka tygodni temu, publikując post zapytałam się czy Któraś z Was ma specjalne życzenia odnośnie tematów postów pojawiających się na stronie. Odezwało się kilka osób w wiadomościach prywatnych. Oto jeden z pomysłów, który postanowiłam wykorzystać, ponieważ łatwo można wpisać go m. in. w klimat przedświąteczny: W odpowiedzi na tę prośbę piszę dzisiejszy post. Będzie o tym jak ćwiczyć z dzieckiem w zabawie odmieniać przez 2 najprostsze przypadki, które w rozwoju mowy dziecka pojawiają się jako pierwsze. Wszystko z pomocą Mikołaja 🙂 Zapraszam.

Czytaj dalej...

Starszak na zajęciach logopedycznych.

W sieci, na różnych blogach i stronach internetowych, można znaleźć dużo materiałów i pomysłów do wykorzystania na zajęciach z dziećmi w wieku od 3 do 6 lat. Sama też często ze swoimi pomysłami celuję w tę grupę wiekową, ponieważ takich dzieciaków mam na terapii najwięcej. Czasami jednak pracuję z dziećmi starszymi 8 – 11 lat. Nie jest ich zbyt wiele, ale jednak są. Co wtedy wykorzystywać na zajęciach? Z jakich materiałów korzystać, jak planować ciekawe, pożyteczne zajęcia dla starszaków. Jakie gry proponować dzieciom, żeby ich nie zanudzić, a zachęcić do udziału w spotkaniach? W dzisiejszym poście postaram się odpowiedzieć na te wszystkie pytania i podsunąć Ci kilka interesujących rozwiązań. Ps. Post jest napisany skrótami myślowymi z kilku powodów: u mnie koniec roku szkolnego dopiero 24 lipca, wtedy będę mieć ostatnie zajęcia z dzieciakami, także teraz dopinam wszystko na ostatni guzik – opinie, podsumowania terapii, cele na wakacje dla każdego dziecka, dyplomy, podziękowania, itd. Trochę tego jest 😉 z powódów wyżej wymienionych mam ograniczony czas na pisanie, ponadto szykuję dla Ciebie kolejne niespodzianki, pierwsze może zobaczysz już we wrześniu 😉

Czytaj dalej...

Pierwsze słonie za płoty, czyli o grze logopasji!

“Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia”. No to właśnie teraz jedno z nich spełniłam 🙂 W poście, który traktował o podsumowaniu roku 2014 napisałam, że rozpoczęłam współpracę z Agatą – grafikiem z Gdańska. Wspominałam też, że z naszych dotychczasowych działań powstała bardzo rozbudowana pomoc przydatna w prowadzeniu terapii logopedycznej dzieci jak i dorosłych. Etap testów i wszelakich poprawek został zakończony. Wszystko zostało dopięte na ostatni guzik i voila! Gra gotowa! W dzisiejszym poście pokażę Ci jak wygląda moja pomoc, do czego służy i jak jej używać. A jakby tego było mało opiszę Ci dodatkowo wiele wersji innych gier z wykorzystaniem kart z pakietu. Zaparz sobie herbatę, usiądź wygodnie. Zapraszam Cię do lektury długiego pasta 🙂

Czytaj dalej...

Pomoce z Internetu.

Od kiedy pracuję poza Polską trudniej jest mi kupować polskie pomoce, mam tu na myśli gotowe gry, materiały do terapii, itd. Niby wszystko można zamówić przez Internet ale: po pierwsze – to nie to samo co przejrzeć grę, książkę “na żywo” przed jej zakupem a po drugie – dostawy z Polski do Anglii wymagają lepszej organizacji logistycznej całej akcji 🙂 Proponowana zazwyczaj przez różne sklepy internetowe dostawa tyczy się tylko i wyłącznie dostaw na terenie kraju 😉 A ja jestem na terenie kraju tyle, że innego i tu zaczynają się schody. Nie wspominając tu o (nie)możliwości płacenia z innego konta bankowego niż polskiego. Ale zostawiam to 🙂 Kiedy pracowałam w Polsce mniej korzystałam z pomocy pozyskanych z Internetu, ponieważ miałam więcej czasu na robienie materiałów w domu, miałam mniej różnorodnych przypadków oraz dostęp do zakupu gier, kart pracy był łatwiejszy. Poza tym, gdy zaczynałam przygodę z logopedią nie byłam taka internetowa, jak dzisiaj 🙂 Nie znałam wielu serwisów logopedycznych, stron z “gotowcami” edukacyjnymi. W sytuacji w jakiej jestem teraz, muszę sobie jakoś radzić 🙂 Dlatego sporo rzeczy pobieram z różnych (legalnych) źródeł lub robię samodzielnie (choć ostatnio mniej), nie ma innej rady 🙂 Dziś trochę o tym skąd można pobierać materiały oraz o tym jak je dobierać, by ich pobranie i drukowanie miało sens.

Czytaj dalej...